-
Piątek, 10 lutego 2012
-
ogień mi zgasł, kończy się gaz, nie umiem żyć bez ciebie
-
-
Sobota, 4 lutego 2012
-
dziś czas na pizzę z porami i serem pleśniowym :)
-
-
Sobota, 28 stycznia 2012
-
ptysie robię, zobaczymy, czy wyjdą czy nie, krem z mleczka kokosowego już czeka :)
-
-
Piątek, 27 stycznia 2012
-
i nalewka w dłoń, dla zdrowotności przy tym mrozie ;)
-
po 24 godzinach niezłych wrażeń czas na wampiry w serialu :)
-
Pierwszy raz w życiu mam niebieskie paznokcie! Ale czad!
-
Coraz rzadziej tu piszę, albo to zmienię, albo zniknę, jeszcze nie wiem, która drogę wybiorę. Teraz czas na kolejną kawę!
-
Wciągnęłam się w jogę, czas przyjrzeć się z bliska pilatesowi we wt. Wczoraj szalona noc z Rosjanami z My Autumn. Klimat abstrakcyjny. Chcę spokojnego weekendu.
-
-
Poniedziałek, 23 stycznia 2012
-
#Asymmetry i #Off dwa wspaniałe festiwale, które robią mi dobrze ;)
-
-
Wtorek, 10 stycznia 2012
-
trening wieczorny zrobiony, ciekawe, na ile mi zapału wystarczy ;)
-
-
Niedziela, 8 stycznia 2012
-
dzisiaj lenistwo z Davidem Bowie, cebulowa, trochę treningu i jazda na Gdynię, koncert sam się nie obejrzy
-
-
Piątek, 6 stycznia 2012
-
na obiad zapiekaneczka z ziemniaków z pieczarkami i cukinią, mmmiamm... i upiekłam rogaliki do herbaty u mamy
-
-
Czwartek, 5 stycznia 2012
-
trening po całości, będą zakwasy!
-
-
Sobota, 31 grudnia 2011
-
To będzie mój ostatni rok z 3 z przodu, ciekawe co przyniesie :)
-
-
Piątek, 30 grudnia 2011
-
dzień z bólem głowy, wieczór z ciszą... jutro szaleństwo, pojutrze kac?
-
-
Czwartek, 29 grudnia 2011
-
Mama dobrze, jeszcze ze 2 m-ce rehabilitacji ale będzie chodzić. Robi sobie zastrzyki w brzucho, leży i porusza o 2 kulach. Ale humor jest :)
-
-
Środa, 28 grudnia 2011
-
jutro pojadę do mamy, sprawdzę, jak się czuje
-
a jeśli nie zmienią daty, to się zobaczy zdjęcia :)
-
Mama wróciła do domu, dużo śpi, myślę, że będzie mogła chodzić niebawem. Mikołaj planuje ślub z Gosią na sierpień, w trakcie OFFa, może zmienią datę...
-
218/345 (limited to 345 copies) hrv. anaesthesia (2009)
-
-
Niedziela, 25 grudnia 2011
-
darmozjady z pretensjami są najgorsze / szczerze współczuję teściowej wnuka / wywaliłabym na zbity głupi ryj / ot i Święta w Koszalinie :/
-
-
Czwartek, 22 grudnia 2011
-
wszystko znieruchomiało pod szronem, aż czas się zatrzymał
-
-
Wtorek, 20 grudnia 2011
-
Off kupiony, decyzja o miejscu noclegu wieczorem
-
-
Poniedziałek, 19 grudnia 2011
-
tyr tyr tyr
-
